Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lipca 2017

Propozycje książkowe do terapii i pracy z dziećmi

Dzięki uprzejmości Wydawnictwo Edukacyjne miałam przyjemność przyjrzeć się kilku publikacjom dostępnym na rynku.

Pierwsza z nich to „Od samogłoski do sylaby otwartej. Scenariusze zajęć przedszkolnych.” Agnieszki Bali. Jestem zwolennikiem nauki czytania metodą sylabową, dlatego ta nieduża pozycja bardzo mi się spodobała. Bazuje na symultaniczno-sekwencyjnej metodzie nauki czytania dr. Jagody Cieszyńskiej. W dużej mierze odnosi się do plansz „Kocham Czytać”, jednak są to pojedyncze scenariusze dla kolejnych paradygmatów i można sobie poradzić bez kompletu książeczek. Mimo to uważam, że również one to takie must have nauczyciela przedszkola i „zerówki”, także polecam zakup w komplecie. Cała publikacja nie jest wielka, ale zawiera propozycje zabaw, gier, ćwiczeń, które można wykorzystać zarówno w pracy z grupą, jak i w pracy indywidualnej z dzieckiem. Jest podzielona na 5 części, zgodnie z poznawaniem paradygmatów i postępami w czytaniu.
1. Prawopółkulowe czytanie samogłosek prymarnych i sekundarnych.
2. Czytanie wyrazów dźwiękonaśladowczych.
3. Różnicowanie paradygmatów sylab otwartych.
4. Językowe nazywanie świata za pomocą paradygmatów sylab otwartych.
5. Zabawy językiem. Tworzenie wyrazów.

Poręczny mały format, dostosowany do zeszytów „Kocham czytać.”

Strony: 31
cena: 8-10zł






Druga pomoc dla nieco starszych dzieci to „Trudny orzech do zgryzienia” Dominiki Kamińskiej i Alicji Ślęzak-Stachulak.

Książka ta jest ciekawą pozycją do terapii i budowania kompetencji językowych, zwłaszcza uczniów w młodszym wieku szkolnym. Może się też przydać w pracy z dziećmi starszymi z zaburzoną komunikacją językową, nie rozumiejących metafor. To dzieci z grupy ryzyka dysleksji, jak również dzieci z zespołem Aspergera, autyzmem i innymi zaburzeniami rozwojowymi. To świetny dodatek również w klasach 1-3 w ramach nauki twórczego posługiwania się językiem i rozwijania wiedzy metajęzykowej.
To 15 historyjek o popularnych związkach frazeologicznych, do których dołączone są ćwiczenia utrwalające – mające również za zadanie naukę umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Najpierw pojawia się obrazek wyjaśniający związek frazeologiczny taki jak np. czarny charakter, białe mięso, potem krótki tekst wyjaśniający (napisany dużą, drukowaną czcionką) i następnie różnorodne zadania sprawdzające rozumienie tekstu – pytania, krzyżówki, wybranie właściwej odpowiedzi spośród podanych, obrazek do narysowania etc.

Propozycja urocza w swej prostocie.

Strony: 35
cena: ok 16 zł






Ostatnia książka to „Trenuj z Neuronkiem. Jesienne przygody w Neuronkowym Lesie” Magdaleny Bury i Aleksandry Matyjasek.

Jest to pierwszy z serii zeszyt ćwiczeń do usprawniania języka i zdolności narracyjnych, procesów poznawczych oraz funkcji wykonawczych dla dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Każdy zestaw ćwiczeń dotyczy jednorodnej tematyki, krąży wokół jednej pory roku – jesieni. Dzieciom przy wykonywaniu zadań towarzyszy Neuronek. Jest to swego rodzaju narrator, prowadzący przez kolejne zadania. Dotyczą one rozwoju: uwagi i świadomości, kontroli poznawczej, percepcji (wzrokowej, słuchowej, czuciowej), pamięci oraz bardziej złożonych procesów, takich jak: myślenie i rozumowanie, rozwiązywanie problemów, wydawanie sądów i decyzji oraz operowanie językiem i mową. Mamy tu zadania do terapii indywidualnej i grupowej.
W bardzo czytelny sposób podany jest cel ćwiczenia, tematy poruszane podczas rozmów oraz polecenie do przeczytania dla terapeuty.

Oto przykładowe cele:
- usprawnianie selektywności uwagi
- wzbogacenie słownictwa czynnego i biernego dziecka
- usprawnienie orientacji w przestrzeni i percepcji wzrokowej
- wzbogacenie wiedzy o świecie, usprawnienie myślenia.
- ćwiczenie kontroli zachowania
- usprawnianie analizy wzrokowej…

Bardzo dużym plusem pozycji są proste ilustracje, bardzo rzeczywiste i czytelne, nie rozpraszające uwagi. Na kartce nie ma zbyt wiele materiału, by móc w pełni skupić się na jednym zadaniu. Wykorzystując kalkę lub zwykłą koszulkę na dokumenty, możemy pracować na książce wielorazowo (podkładamy na stronie, a potem wycieramy po skończonej pracy).
Pozycja zawiera obszerny materiał ćwiczący niemalże wszystkie sfery rozwojowe dziecka. Bajki psychoedukacyjne można wielokrotnie wykorzystać również w bajkoterapii prowadzonej w grupie.
Mamy również do wykorzystania naklejki i wycinanki, tak uwielbiane przez dzieci.
To obszerna pozycja na jesienne dni, pomocna w terapii, jak również w pracy dodatkowej z dzieckiem w domu. Warta swojej ceny.

Strony. 127
Cena: ok 25 zł









POLECAM!

A.K-K






czwartek, 23 lipca 2015

"Drzewo" Graliter - p. Szwajkowscy

Dziś o pomocy, którą niedawno zakupiłam na warsztatach prowadzonych przez Graliter - Elżbieta Szwajkowska, Witold Szwajkowski.


To jedna z układanek edukacyjnych z serii "Rymowanki Odkrywanki" pt. "Drzewo" wydawnictwa WIR.

W ułożeniu obrazka, składającego się z 16 dużych części, pomagają nam krótkie wierszyki, będące opisem poszczególnych elementów.



Rozdałam części układanki między dzieci i 
czytałam, a ich zadaniem było ułożenie obrazka zgodnie z podpowiedziami.





Następnie nazwaliśmy zwierzęta, określiliśmy ich położenie na obrazku używając przyimków, określiliśmy porę roku panującą na obrazku.


Dorobiłam do układanki dymki, w które wklejaliśmy onomatopeje sylabowe.




To nasze początki, ale niedługo wmieszam w zabawę czytanie metodą sylabową.
Dzieciakom się podobało, a ja z czystym sercem mogę polecić tę pomoc edukacyjną.




A.K-K

środa, 22 lipca 2015

Maszyna do pisania

Każdy ma w domu jakieś cudo, które zaskoczy najbardziej ciekawego dzieciaka....

U mnie okazała się nim maszyna do pisania - cudo Łucznika, moje marzenie nastoletniej głowy....

Ech, wspomnienia wróciły :)

Żeby na niej pisać potrzeba sporo siły i odpowiedniej umiejętności separacji palców - dla Staśka ćwiczenie doskonałe :)







A.K-K

wtorek, 21 lipca 2015

Papilotowe napisy

Oto jedna z drobnostek o innym niż pierwotne zastosowaniu.



To...papiloty.Świetne do wyginania, a co za tym idzie do usprawniania ręki, motoryki małej...





Oczywiście w planach mam jeszcze dokupić inne kolory.
Tę zabawę można też stosować używając drucików kreatywnych, dzieci uwielbiają wyginać je na wszystkie strony.

A.K-K

piątek, 17 lipca 2015

Misiowe plasterki literkowe

Zazwyczaj uczę dzieciaki od razu wzoru liter pisanych, ale w tym wypadku nie mogłam się oprzeć urokowi misiów ;) Oczywiście można na plasterkach zmienić litery na pisane i dodać polskie znaki.



Opowiadamy historyjkę o Misiu, który zachorował na "literozę pospolitą" i trzeba go opatrzyć.
Moje dzieciaki losowały z całego zbioru liter odpowiednie plasterki, ale na początek można powybierać te, które dotyczą konkretnego misia.





Żeby dodać smaczku do zabawy, można do plasterków doczepić spinacze biurowe i łowić wędką z magnesem (wędkę pokazywałam w poście o literowych rybkach).

Zabawy:
- mówimy dziecku głoskę, a ono szuka - można niealfabetycznie
- mówimy głoski alfabetycznie - uczymy się kolejności głosek w alfabecie




A.K-K

czwartek, 16 lipca 2015

Literkobranie


Staś zapałał zainteresowaniem do pisania i literek.
Zaczynamy więc przygodę z alfabetem.

Ponieważ kocham serię "Kocham czytać" Jagody Cieszyńskiej, zaczynamy od poznania pierwszej książeczki z samogłoskami.

(O książeczkach i serii wysmaruje niebawem osobny wątek ;) )

Kiedy już S
. zapamiętał jak brzmią i wyglądają podstawowe samogłoski zaczęliśmy bawić się w utrwalanie ich nazw i kształtu.





Zabawy jakie widać na zdjęciach:
-dopasowywanie piłeczki loda do rożka z tą samą głoską
-budowanie głoskowej wieży wg wskazań
-przeskakiwanie przez ustawiony most z liter i wykrzykiwanie głosek
-dopinanie odpowiednich klamerek na tubki
-dokładanie deseczek z literami do rolek



i wiele innych. 











A.K-K

wtorek, 14 lipca 2015

Literkowe wędkarstwo


Żeby nie było, że tylko matematyka i matematyka ;)

Już wiekowe pudełko z rybkami do łowienia. Polecam jednak ładne pismo, a nie odręczne bazgrołki. Była to jednak jedna z pierwszych rzeczy, którą zrobiłam, więc sentymentalnie wklejam. 



Wędkę można wykonać z pierwszego lepszego magnesu z lodówki i doczepionej sznurówki.

Mówimy dziecku, co ma złowić, albo na odwrót - łowi i mówi, co złowiło.
Albo łowimy konkretne słowa...
Dodajemy złowione cyfry...
Porównujemy je...






Ech, ile możliwości w jednej małej aktywności...


Bo często jest tak, że kupiona zabawka jest wykorzystywana tylko zgodnie z podana przez producenta instrukcją.
 A ile można zrobić z jedną grą! Pamiętajmy żeby ruszyć głową, wtedy i dzieciaki się tego nauczą.



A.K-K