Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryka mała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryka mała. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 września 2015

Jarzębinowe szaszłyki

Dziś krótko, bo dzieje się dużo ;)

Ale sezon jarzębinowy w pełni więc trzeba wykorzystać...

Na zajęciach usprawniających motorykę małą, robiliśmy z dzieciakami takie oto szaszłyki...




Przeliczaliśmy również koraliki jarzębiny, co również fajnie usprawniało funkcje matematyczne.

A.K-K

środa, 9 września 2015

Tekturowe Minionki

Powoli wdrażamy się do pracy w grupie.

Od tego roku zmieniłam pracę - jestem nauczycielem wspomagającym w rocznym przygotowaniu przedszkolnym, więc i dzieci bardziej wymagające ;)

Na rozgrzewkę po wakacjach wyklejaliśmy słynne Minionki.

Praca polegała na wydzieraniu krepiny, więc małe palce pracowały wytrwale ;)

Oto efekty :)

A.K-K





poniedziałek, 7 września 2015

Jesienne sekwencje

Szaleństwo zakupów trwa...

Jesień to czas tematów o liściach, dyniach, wiewiórkach i grzybkach.

Czemu nie urozmaicić zwykłego układania sekwencji małymi gadżetami, miłymi dla oka, i rozwijającymi umiejętność manipulacji?


Oto moje dzisiejsze zakupy...
Przydadzą się do układania szeregów, ćwiczeń motoryki małej, ćwiczeń pamięci wzrokowej, nauki kolorów, przeliczania....

Małe, a cieszy....








A.K-K

wtorek, 1 września 2015

Przeplatanki na krośnie

Ćwiczenie motoryki małej najlepiej uskuteczniać cały czas.

Przygotowałam fajną pomoc dla małych krawcowych. Ale można na niej robić też śmieszne bransoletki.


Co to, co to?

To małe krosno :)

Banalnie proste w wykonaniu - 4 cienkie listewki, sznurek, klej i już.

Układ sznurków - ich częstotliwość można dostosować do możliwości dzieci - mniej dla młodszych, więcej, w mniejszych odstępach - dla starszych. 


Do dzieła - ruchem naprzemiennym przekładamy wstążki - i tu też, w zależności od umiejętności dzieci i koordynacji ruchowej, dajemy dzieciom wstążki szerokie i cienkie.
Szerokie - dla mniej sprawnych rączek, wąskie - dla tych szybszych i wyćwiczonych.









I jak Wam się podoba efekt?




A.K-K

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Mata anatomiczna

Już kiedyś pisałam, że u nas odwieczne zainteresowania anatomią - narządami i kośćmi człowieka.

Po zakupie hurtowym filców i pianek, zaczęłam wykonywać sensoryczne modele różnych rzeczy - tym razem trafiło na Pana Kowalskiego :).



Wycięłam poszczególne elementy szkieletu, które mamy na naszych montessoriańskich kartach.




Zadaniem Stasia była zabawa w prawdziwą OPERACJĘ!


Pęsetą, króliczymi szczypcami musiał zabrać z modelu podany przeze mnie element z karty.
Przypominaliśmy sobie przy tym nazewnictwo oraz ćwiczyliśmy spostrzegawczość i motorykę małą.





Następnie z ortopedy przemieniliśmy się w chirurga ;)




No i zabawa zaczęła się od nowa :)






Trochę tego w nas siedzi, nie? ;)




Po wszystkim Stach wrócił do swojej ulubionej aktywności - czyli malowaniu po suchościeralnym modelu anatomicznym.



Jeśli chcecie zobaczyć nasze inne zabawy anatomiczne, zapraszam!






A.K-K


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Palcem malowane

Czy Wasze dzieciaki lubią malować?

To chyba pytanie retoryczne prawda?

Choć nie do końca...

W mojej karierze nauczyciela bardzo często zdarzają się dzieci, które nie lubią malować farbami. Nie chodzi jedynie o aktywność plastyczną, co o sferę sensoryczną, która jest pobudzana podczas tej czynności.

Dotyk- Dzieci nie lubią być ubrudzone, nie lubią konsystencji farby, jej ciepłoty, wilgotności, poślizgu
Zapach - wiele farb ma specyficzny zapach nie odpowiadający dzieciom
Wzrok - zbyt duża intensywność kolorów dezintegruje zmysł wzroku, niektóre dzieci mają jedynie ulubione kolory, które tolerują w malowaniu
Smak - mniejsze dzieci trzeba pilnować podczas malowania, gdyż ciekawe kolory podobne do owoców zachęcają do spróbowania
Słuch - nadwrażliwcy słuchowi będą słyszeć dźwięki narzędzi poruszających się po kartce, "ciamkanie" farby i będzie ich to deprymować


Aby ułatwić i uatrakcyjnić dzieciom malowanie farbami, wykorzystuję różnorakie narzędzia.
Postaram się przedstawić niektóre z nich.

Moja "apteczka" do malowania:

-pędzle
-patyczki do uszu
-stare szczoteczki do zębów
-pieczątki z owoców i warzyw
-pocięte na kawałki zmywaki domowe
-folia bąbelkowa, siateczki po owocach
-wszelkie skrawki materiałów
-wata, waciki kosmetyczne
- etc.

Tu narzędzia do kupienia:

  • pieczątki z Biedry - od dziś w ofercie


  • gąbkowe literki, kupione nad morzem na kiermaszu "wszystkiego"



  • wałeczki do kupienia w sklepach edukacyjnych (m.in Moje bambino, Nowa szkoła, cena 10 zł za 4/szt), ale równie dobrze warto odwiedzić sklep malarski lub market budowlany




  • stemple z w.w kiermaszu


  • pędzelki dla najmłodszych do kupienia w sklepach edukacyjnych (m.in Moje bambino, Nowa szkoła, cena 10 zł za 4/szt) oraz pędzel do golenia ;)




  • stemple z różnych zestawów gdzie farby nam się już skończyły



A oto jak praca wre:














I choć bałagan z tego niemiłosierny, a mycia całego kramu na pół godziny, to chyba warto ;)




A.K-K

sobota, 1 sierpnia 2015

Pająkowe zabawy

Szczypce nadal grają  rolę główną. Ale co chwila trzeba urozmaicać formy zabawy, bo zwykłe przekładanie też się nudzi ;)

Dziś walczyliśmy z pająkami, a Smarttata patrzył z daleka, bo on wielonogów nie lubi ;)



Zagnieździły się nam na trawce, a te zielone były wręcz niewidoczne.

Zadaniem Staśka było przeniesienie ich szczypcami, każdego do osobnego pomieszczenia w miseczce do segregowania.



Zabawy było bardzo dużo, pajęczaki śmiesznie się trzęsły.


Ćwiczenie to usprawnia koordynację wzrokowo-ruchową, kształtuje motorykę małą, ćwiczy koncentrację i skupienie uwagi na wykonywanym ćwiczeniu.







Gumowe pajączki to nowość u nas, tak jak i mydelniczka z trawką ;) Oba gadżety zakupione w Tigerze - sklepie, do którego powinnam mieć zakaz wchodzenia.


A.K-K